Kinnaur

Bujne sady i drewniana architektura. Można by powiedzieć, że są to cechy które wyróżniają Kinnaur- krainę leżącą na pograniczu Indii i Tybetu. W związku ze swoim położeniem obszar ten jest mieszanką kultur. Przeplatają się tu wpływy hinduizmu i buddyzmu. Z tego też względu jest miejscem godnym polecenia turystom, którzy szukają nie tylko rozrywki, ale także chcą poznać różnorodność otaczającego nas świata.

Stolicą Kinnauru jest Recong Peo. Jednak prawdziwą atrakcją nie jest wcale jej zwiedzanie ale możliwość przeżycia ceremonii na cześć Buddy w świątyni mnichów. Święto przyciąga całą rzeszę ludzi. Pełne jest muzyki. Grają bębny, rogi, trąby. Jest też tzw. pośrednik któremu możemy powierzyć nasze prośby, a które on z koli przekaże Buddzie. Buddyjskie góru udzieli nam zresztą na nie odpowiedzi. Jeśli posążek przechyla się w lewo prośba zostanie wysłuchana, jeśli w prawo- niestety nie.

Zamek w Rapperswilu

Jest takie miejsce nad jeziorem Zuryskim, w mieście róż- Rapperswilu. Stoi tam zamek, który od 140 lat stanowi wizytówkę Polski w tamtym rejonie.

Pierwotnie zamek należał do Habsburgów. W XV wieku przeszedł w ręce Szwajcarów i służył im jako strażnica, siedziba poborcy podatkowego, składnica lodu. Jednak z czasem jego użyteczność wyczerpała się. W związku z tym Szwajcarzy chcieli budowlę rozebrać, a na jej miejscu zbudować groblę. Zamek uratował przed rozbiórką Polak, Władysław Broel-Plater, który wydzierżawił budynek na 99 lat i utworzył w nim Muzeum Narodowe Polskie. Zebrał on w nim dary od emigrantów, którzy chętnie ofiarowali różne eksponaty po to, aby podtrzymać tradycję i historię nieistniejącego wówczas państwa polskiego.

Po okresie II wojny światowej Szwajcarzy przekazali Polakom prawo użytkowania zamku. Na chwilę obecną mieści się tam ponownie muzeum, które swymi bogatymi zbiorami zachęca do odwiedzin liczną rzeszę turystów. Jeśli ktoś ma bakcyla naukowego do analizowania starych, XV-wiecznych map odnajdzie się tam idealnie.

Aktywnie

Niezapomniane wczasy to nie tylko ciepłe plaże za granicą, na których wylegujemy się całymi dniami. Niezapomniane wczasy to także aktywne spędzanie czasu tu, w Polsce.

Jedną z form takiego spędzania czasu jest rower, a konkretnie dłuższe wycieczki rowerowe. Gdzie? Najlepiej w jakiejś malowniczej okolicy. Bory Tucholskie idealnie się do tego nadają.

Wyruszamy więc do małej miejscowości Cekcyni, gdzie zaopatrujemy się w mapę „Leśne szlaki rowerowe w gminie Cekcyn. Bory Tucholskie”. Na mapie mamy zaznaczone są trzy szlaki rowerowe, których łączna długość to 120 km. I chociaż leśne drogi wymagają pewnego wysiłku w ich przemierzaniu, widoki na pewno nam to zrekompensują. Bagienne obszary, torfowiska, urwiska rzek- to wszystko czeka nas po drodze wyznaczonej ścieżki rowerowej. Atmosferę potęguje dodatkowo fakt, że rzadko kiedy można na tych trasach kogoś spotkać. Wydaje się wiec, że szlak przemierzamy samotnie, a jedynymi naszymi towarzyszami są mieszkające w liściach drzew ptaki.

Chorwacja

Dalmatyńskie wybrzeże. Ciepło, czysto, przyjemnie. Idealne miejsce, aby odpocząć, a także podziwiać piękno przyrody. Popularną formą tamtejszej aktywności jest żegluga. Choć nie jest to może idealne pod względem warunków miejsce, bo na Adriatyku zawsze prawie wieje: albo jest flauta, albo duje. Mimo to jednak warto skorzystać z tej formy odpoczynku, bo jest tam po prostu pięknie.

Wzdłuż wybrzeża, które ma ok. 400 km. długości porozrzucanych jest ok. 1000 wysepek, które de facto przyciągają do siebie niezliczone rzesze fanów nurkowania, plażowania czy po prostu poszukiwanie przygód. Są one też niejako zabezpieczeniem dla żeglarzy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę na łajbie, gdyż  płynąc z jednej wysepki na drugą nie traci się nigdy kontaktu wzrokowego z lądem.

Wycieczka żaglówką pozwoli nam ponadto zajrzeć na wiele wysp, które oferują turystom atrakcje wszelkiego rodzaju. Jesli będziemy wytrwali uda się nam może odnaleźć wysepkę, która nie jest zaludniona, a to przecież idealne miejsce, aby poleżeć w ciszy na czystej plaży.

Smoleńsk

Piękne miasto, zwane bramą Rosji. Położone w centralnym punkcie Niziny Wschodnioeuropejskiej, na szlaku Wilno- Mińsk- Moskwa.

Smoleńsk jest miastem zamieszkiwanym w większości przez Rosjan. Znajduje się tam jednak mniejszość polska licząca kilkuset Polaków. Także wokół miasta jest kilka tysięcy osób mających pochodzenie polskie.

Jest to miejscowość piękna chociaż zaniedbana. Położona nad Dnieprem potrafi zachwycić okazałością swoich zabytków. Nad brzegiem rzeki możemy zwiedzić m.in. przepięknie zdobione cerkwie (cerkiew św. Jana; Piotra i Pawła; Michała Archanioła), bastion królewski Zygmunta III Wazy czy Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny powstały w latach 90 XIX wieku.

Pierwsze wzmianki o tym mieście pochodzą z IX wieku, kiedy to był on ośrodkiem plemienia Krywiczów.

Dziś odwiedza go niewielu turystów. Nie jest on znany wśród zagranicznych obieżyświatów. Jednak dla Polaków ma dość istotne znaczenie. Znajduje się tam polski cmentarz wojenny, a także wybudowane za czasów polskich władców budowle.