Archive for Październik, 2010
Szaleństwo na Gangesie
Nie wiadomo czemu Indie nie kojarzą się z żadnymi sportami, które mogą przyciągnąć w jakiś sposób turystów. Panuje przekonanie, że jest to kraj wyłącznie do zwiedzania i ewentualnej kontemplacji nad świętą dla Hindusów rzeką Ganges.
Takie myślenie o Indiach jest błędne. Kraj ten bowiem ma wszelkie warunki do tego, aby wybrać go właśnie ze względu na swoje sportowe hobby. Jedną ze szczególnych atrakcji jakie oferuje jest rafting po rzece Ganges. Przeżycie niezapomniane. Nie tylko ze względu na piękne widoki, ale także na warunki jakie oferuje rzeka. Miejscami tak spokojna, że można zeskoczyć z pontonu i ochłodzić się w tamtejszej wodzie. Innym razem porywa swym nurten i podrzuca ponton podczas gdy ten spada z jej rzecznych progów. Zabawa jest murowana, a co równie istotne bardzo tania. Zjazd taki kosztuje bowiem tylko 400 rupii co w przełożeniu na nasze pieniądze stanowi zaledwie 26 złotych.
Niezwykły hotel
Spędzenie wczasów w luksusowym hotelu to dla wielu marzenie. Jeśli jest on usytuowany w przepięknej okolicy to tym bardziej przyciąga turystów. Hotel o którym chcę powiedzieć jest niezwykły w tym sensie, że jest on postawiony na platformie.
Hotel umieszczony jest na płytkim morzu Sulawezi pomiędzy Filipinami, Indonezją i wyspą Borneo. Nie ma on na celu zapewnienia luksusów swoim gościom. Docierają do niego prawdziwi pasjonaci nurkowania. Hotel bowiem jest postawiony tuż nad morskim płaskowyżem, po którym to pływają setki kolorowych, niezwykłych ryb. Ci którzy są w hotelu nie muszą więc nigdzie dodatkowo jechać, aby móc podziwiać rzadkie ławice. Wystarczy opuścić się na dno prosto z hotelowej platformy by móc nurkować w tym niezwykłym podmorskim świecie. Ponadto w pobliżu hotelu znajduje się wyspa Sipadan wokół której rafy koralowe można zobaczyć już na głębokości pół metra.
Wyspy Scilly
Niezapomniane wczasy. Aby takie były człowiek musi odnaleźć to co najbardziej lubi. I wcale nie jest to takie proste zadanie. Jak się okazuje, aby odpowiedzieć na to pytanie należy najpierw popróbować różnego rodzaju wypoczynków, a dopiero później zadecydować.
Dla tych co już wiedzą, że ich niezapomnianymi wczasami jest czas spędzony w zacisznych i spokojnych miejscach, z całą odpowiedzialnością można polecić odwiedzenie wysp Scilly. Są to wyspy położone na zachód od wybrzeży Kornawalii.
Jak mówią bywalcy tamtejszych obszarów, spotkanie foki jest tam łatwiejsze niż zobaczenie człowieka. Ale o to przecież chodzi. Wycieczka z przewodnikiem zapewni nam jednak dodatkowe atrakcji oprócz ciszy i spokoju. Na wyspach Scilly możemy bowiem obserwować naturę w najczystszej postaci. Kormorany, maskonury, foki…Prawdziwa uczta dla wielbicieli zwierząt. A wieczorem nadchodzi czas na gawędę z nielicznymi miejscowymi, którzy żyją jakby w innym wymiarze przestrzeni. Ufni, z wyłączonymi telefonami komórkowymi, nie zamykają nawet drzwi wejściowych.
Hiddensee
Hiddensee jest to wyspa położona na morzu Bałtyckim. Od Berlina dzieli ją zaledwie 5 godzin jazdy pociągiem i podróży promem. Ale naprawdę warto. Jest ostoja spokoju i ucieczka od zgiełku wielkiego miasta.
Już w latach 20 XX wieku była ona bardzo popularna wśród intelektualistów, którzy zaszywali się na niej by móc zebrać myśli. Nieco żółwie tempo życia jakie toczy się na Hiddensee dobrze się do tego nadawało i wciąż zresztą nadaje. trudno dlatego jest uwierzyć, że na wyspę docierają tylko bardzo nieliczni zagraniczni turyści, którzy przybyli do Berlina. No ale cóż. Może to i lepiej. przynajmniej życie na wyspie nie za wiele się zmienia.
Wyspa jest obszarem wyjątkowym. Już dawno została ochrzczona mianem „perły Bałtyku”. Panuje na niej całkowity zakaz ruchu samochodów osobowych co sprawia, że hałas na niej jest minimalny. Pełna wrzosowisk i niesamowitych rozlewisk skłania do długich spacerów. A jeśli chcemy przemieścić się na większą odległość do użytku mamy powozy konne. Trochę jakby czas się zatrzymał, ale o to przecież chodzi.