Archive for Luty, 2010
Pustynia Atacama
Wciąż narzekamy na opady śniegu i deszczu. Ciekawe, jak by nam się podobało na Pustyni Atacamie (Solar del Sol), znajdującej się w północnym Chile. Deszcz spadł tam po raz pierwszy od 400 lat w 1971 roku!
Atacama leży w strefie tropikalnej, gdzie panuje podwyższone ciśnienie. Powietrze ma tu cyrkulację zstępującą, jest gorące i suche. Zachmurzenie jest małe, słoneczne dni są więc bardzo gorące, gwiaździste noce zaś mogą być zimne.
Pustynia Atacama jest wyjątkowo sucha. Poziom opadów jest porównywalny do innych obszarów pustynnych. Na Kair we wschodniej części Sahary przypada przeciętnie w ciągu roku 28 mm. Na Bahrajn na skraju Pustyni Arabskiej przypada 81 mm. Jednak na Atacamie przeciętna ilość opadów w odniesieniu do pustyń bywa myląca. Czasem bowiem na rok może przypaść kilka dni z ulewnymi deszczami i prawie nieustanna posucha w innym roku.
Kolej
Kolej jest symbolem jednej z większych rewolucji technicznych w dziejach ludzkości, której nie można porównać z dwudziestowiecznym rozwojem transportu samochodowego. Sławę zyskało wiele linii kolejowych, na przykład kolej transsyberyjska, która ma długość 9300 kilometrów i przecina całą Rosję.
Jedną z najbardziej znanych jest kolej Orient Express. Nakręcono nawet kilka filmów i napisano powieści, gdzie stała się tłem dla rozgrywających się zdarzeń. Linia została otwarta w czerwcu 1833 roku. Pociągi zaczynały swój bieg w Paryżu, mijały Strasburg, Stuttgart, Monachium, Salzburg, Wiedeń, Budapeszt i dojeżdżały do bułgarskiej Warny nad brzeg Morza Czarnego. Stąd pasażerowie mogli kontynuować podróż do Konstantynopola (obecnie Stambuł) statkiem parowym. Podróż trwała osiemdziesiąt sześć godzin, ale przebiegała w luksusowych warunkach.
Dziś narzeka się nawet na trzy godziny jazdy pociągiem. No cóż, czasy się zmieniły. Z luksusem nie kojarzy nam się jazdą koleją, lecz najnowszym mustangiem.
Klify
Na wyspach Faroe znajduje się najwyższy na północnej półkuli klif. Wspaniałe wybrzeże klifowe można podziwiać także na Islandii i w północnej Francji. Z kolei w Portugalii, na przylądku St. Vincent można obserwować strome, pionowe skały wyrastające wprost z morza.
Kiedy bowiem linia brzegowa jest na całej swej długości zbudowana z tego samego rodzaju skały, uderzające w nią fale powodują erozję i tworzą fantastyczne kształty wysokiego brzegu. Jeśli natomiast klif powstał ze skały, która nie jest wyjątkowo twarda, nie jest on w stanie wytrzymać naporu fal. W krótkim czasie morze wypłukuje w skale jaskinie. Niektóre mogą mieć znaczne rozmiary. Z czasem sklepienie jaskini zawala się. Rumowisko jest rozbijane przez silne fale zimowych sztormów. Kamienie są rzucane przez fale na kolejne ściany jaskiń i proces erozji zaczyna się od początku.
Wybrzeże klifowe może tworzyć się setki lat, ale czasem proces ten przebiega niezwykle szybko. Na wschodnim wybrzeżu Wielkiej Brytanii w wyniku erozji co roku linia brzegowa cofa się o kilkanaście metrów w głąb lądu. Najbardziej znany taki przypadek ma miejsce w Dunwich we wschodniej Anglii.
Warto odwiedzić te miejsca, ponieważ widok ukształtowanego w ten sposób brzegu klifowego jest zachwycający.
Okuninka
Mało kto z nas wie, że niedaleko Włodawy jest miejscowość turystyczna o nazwie Okuninka. Położona nad Jeziorem Białym jest wspaniałym miejscem na letni wypoczynek. To jak miejscowość nadmorska, tylko bez morza. Można opalać się na plaży, pływać łódkami, kajakami, wypożyczać rowery wodne, uprawiać windsurfing. Woda jest tak przezroczysta, że widać dno przy głębokości nawet 3 metrów. Wokół jeziora znajdują się ośrodki wypoczynkowe i pola namiotowe. Centralna droga przypomina małe Las Vegas – przy niej zlokalizowane są restauracje, bary, automaty do gier, dyskoteki. Nawet naleśnikarnia, w której serwują naleśniki z żurawiną, szpinakiem i serem feta w jednym. Kucharze serwują dania, zgodnie z gustem klienta. Dlatego goście zjeżdżają tu z całej Polski.
Niestety, miesiące zimowe i jesienne to sezon martwy. Nikt tutaj nawet nie mieszka, nie ma normalnych domów mieszkalnych. Są jedynie campingi. Stąd boom turystyczny przypada na kwiecień/maj. W sezonie letnim uruchomione są nowe linie PKS oraz połączenia kolejowe. A wszystko po to, byśmy mogli odpocząć w tym malowniczym zakątku.
Warto też wspomnieć o cenach. Doba na polu namiotowych kosztuje 5 zł od osoby. Wypożyczając domek, zapłacimy jedynie trzy/cztery razy więcej. Standard wynajmowanych pokoi jest wysoki, łazienki są wliczone w cenę. Jedynie w przypadku pobytu na polu namiotowym, każdorazowo wzięty prysznic będzie nas kosztował 2 zł.
Każdy, kto choć raz pojawił się w tych rejonach, był i drugi. Miejscowość niemal ściąga turystów, w większości młodych, zwariowanych ludzi, chcących się pobawić. I to właśnie zapewnia im Okuninka.